-Panno Novoselic… Proszę o skupienie na lekcji, a nie na swoich myślach.
Westchnęłam i cicho przeprosiłam. Moje spojrzenie ciągle uciekało na zegarek. Czemu ta lekcja tak się wydłuża. Dlaczego… Gdy usłyszałam wreszcie dzwonek, uznałam, że był bardzo spóźniony, choć patrząc na godzinę, był w odpowiedniej porze. Mój kierunek? Biblioteka. Trochę mi zeszło czasu zanim tam doszłam, ale wreszcie stanęłam przy jednej z półek przy wejściu i zaczęłam szukać jakieś książki. Po chwili ją znalazłam i otworzyłam na pierwszej stronie. Przelotnie czytałam jakieś słowa, nadal stojąc przed regałem. Czekałam na Nico… Brakowało mi go. Książka mnie trochę wciągnęła i zaczęłam ją czytać. Założyłam kosmyk włosów za ucho i poczułam, jak moje serce lekko przyśpiesza…

Odwróciłam się i spojrzałam na wejście. Tam, ujrzałam tam osobę, która swoim samym byciem, wypełniła pustkę w sercu. Lekko się uśmiechnęłam, z lekką niepewnością, patrząc dla chłopaka w oczy.
<Nico? *^*>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz