-H-Hey…
Powiedziałam to bardzo cicho z widocznym smutkiem. Zaczęłam bawić się palcami, mając nadzieję, że zaraz nie zacznie mi wygarniać tego, co zrobiłam wczoraj. Wzięłam głęboki wdech i założyłam kosmyk włosów za ucho. Uniosłam głowę i spojrzałam w te zimne oczy… Byłam cała czerwona… Miałam chęć zapaść się pod ziemię.
-P-Przepraszam…
Szepnęłam bardzo cicho i odwróciłam od niego wzrok. Tak bardzo się wstydziłam. Siebie, tego co się stało. Byłam gotowa na wszystko. Na krzyk, na płacz… Naprawdę… Jednak, chciałam znowu popatrzeć w te oczy, które zawsze, wyrażały obojętność… Jednak, nie umiałam długo na nie patrzeć… Znowu spuściłam głowę i zaczęłam się bawić palcami.

Miałam chęć go w kółko przepraszać… Co ja mogłam zrobić, aby nie był zły? Chyba, że nie jest zły…
<Nico? *^*>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz