- To rodzaj deseru z północnych Włoch, nazywa się Panna Cotta. - uśmiechnąłem się. - Kiedy byłem raz tam w rodzinie zastępczej, moja przybrana siostra zrobiła mi ten deser, od tamtej pory bardzo go lubię. - dodałem równie radośnie. - Opowiedz mi coś o sobie, dobrze? - zapytałem.
Dziewczyna patrzyła na mnie lekko zdezorientowana.
- Em.. Nie wiem co byś chciał wiedzieć...
- Wszystko to, co możesz mi powiedzieć i co chcesz mi powiedzieć. - powiedziałem.
Znów spojrzała na mnie zdziwiona. Czy jestem aż tak dziwny?
Miyako? Krótko ale jest ^^ Wyjeżdżam na tydzień, ale postaram się pisać!
Dziewczyna patrzyła na mnie lekko zdezorientowana.
- Em.. Nie wiem co byś chciał wiedzieć...
- Wszystko to, co możesz mi powiedzieć i co chcesz mi powiedzieć. - powiedziałem.
Znów spojrzała na mnie zdziwiona. Czy jestem aż tak dziwny?
Miyako? Krótko ale jest ^^ Wyjeżdżam na tydzień, ale postaram się pisać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz